Historia Winnic Kojder – jak powstała rodzinna winnica w Babinku
Za każdą butelką wina, którą otwieracie, stoi jakaś historia. Nasza zaczęła się bardzo daleko od Puszczy Bukowej – na włoskiej wyspie Elba, kilkanaście lat temu, kiedy nikt jeszcze nie myślał o tym, że kiedyś w Babinku, w gminie Bielice, powstanie prawdziwa winnica.
Wszystko zaczęło się na wyspie Elba
Pomysłodawcą całego przedsięwzięcia był nasz tata, Marek. Kilka lat z rzędu zabierał całą swoją trójkę dzieci – Artura, Annę i najmłodszą Marię – na wakacje na włoską wyspę Elba. To właśnie tam, podczas jednej z takich wycieczek, zobaczył starą, opuszczoną winnicę. Stanął przed nią i powiedział: „to będzie moja winnica”.
Dzieci były jeszcze małe, a sam tata prowadził w tym czasie w Polsce działalność logistyczną, więc te słowa musiały poczekać na swój czas. Dopiero kilkanaście lat później, kiedy Artur i Anna dorośli, prorocze słowa wypowiedziane na Elbie zaczęły się powoli materializować – najpierw jako coraz bardziej konkretny plan, a potem jako realna decyzja o założeniu winnicy w Polsce.
Warto dodać, że Maria, najmłodsza z rodzeństwa, nie pracuje dziś na winnicy na co dzień, to jej ślad jest u nas mocno widoczny – to ona namalowała obrazy, które stały się inspioracją dla etykiet naszych win naturalnych. Pet-natów oraz win pomarańczowych.
Zanim założyliśmy pierwsze nasadzenia– nauka od najlepszych
Zanim zdecydowaliśmy się zasadzić pierwsze sadzonki, chcieliśmy naprawdę dobrze poznać enologię – nie chcieliśmy uczyć się na własnych błędach kosztem wina, które miało wyrosnąć na tej ziemi. Odwiedziliśmy wiele winnic w rejonie Badenii i Palatynatu w Niemczech, nawiązując przyjaźnie i współpracę z tamtejszymi winiarzami. Szkoliliśmy się pod okiem enologów z Państwowego Instytutu Winiarstwa we Freiburgu, którzy hojnie podzielili się z nami swoim wieloletnim doświadczeniem, a dodatkowo słuchaliśmy wykładów na uczelni w Neustadt an der Weinstraße, w Palatynacie – nie wiemy, czy to najlepsza uczelnia winiarska w Niemczech, ale z pewnością jedna z dwóch najlepszych w tym kraju. To właśnie w Instytucie Winiarstwa we Freiburgu poznaliśmy dr Volkera Joergera, wybitnego specjalistę, który do dziś – po tylu latach – pozostaje naszym doradcą i przyjacielem.
Ta wiedza, zdobyta od niemieckich winiarzy, stała się fundamentem naszej filozofii uprawy i produkcji wina, którą stosujemy do dziś.
2015 – pierwsze sadzonki w Babinku
W 2015 roku posadziliśmy pierwsze dwa hektary winorośli w Babinku, w gminie Bielice. To był moment, w którym marzenie z Elby naprawdę zapuściło korzenie – dosłownie. Kolejne hektary przybywały w 2016, 2018 i w następnych latach, aż winnica urosła do obecnych 8 hektarów.

Miejsce, które wybraliśmy, nie jest przypadkowe. Nasza winnica leży w Otulinie Szczecińskiego Parku Krajobrazowego „Puszcza Bukowa”, na terenie ukształtowanym przez najmłodsze zlodowacenie plejstoceńskie. Gleba – piaszczyste gliny zwałowe, miejscami przykryte gliniastymi piaskami polodowcowymi – jest zasobna w wapń, dzięki czemu nasze wina mają charakterystyczny, mineralny rys. Znajdziemy w niej też kawałki kredy oraz sól – pozostałość po morzu, które w tym miejscu istniało tysiące lat temu, a które dziś już nie istnieje.
O tym, że okolica ma naprawdę wyjątkowy mikroklimat, świadczy jeszcze jeden fakt: w linii prostej, jakieś 3 km od naszej winnicy, znajduje się Ogród Dendrologiczny w Glinnej, gdzie rosną… sekwoje. Jeśli w tej części Polski potrafią rosnąć drzewa kojarzone raczej z Kalifornią, to i winorośl czuje się tu zaskakująco dobrze. Naszym zdaniem cały region Puszczy Bukowej to najlepsze miejsce do uprawy winorośli w Polsce.
Nie dobre wino – doskonałe wino
Moglibyśmy w tym miejscu napisać, że produkujemy dobre wino. Ale to nie byłoby fair wobec tego, co udało nam się osiągnąć. Jancis Robinson – brytyjska krytyczka winiarska, jedna z najbardziej cenionych na świecie, publikująca na jancisrobinson.com i w Financial Times – w swoim felietonie „Stars of tomorrow?” napisała, że piła „przepyszne, wytrawne białe wino ze szczepu Johanniter, produkowane przez Kojder w… Polsce”. Trudno o lepsze potwierdzenie, że to, co robimy w Babinku, ma sens.
Rodzinne przedsięwzięcie – dosłownie
Winnice Kojder od początku były i są przedsięwzięciem rodzinnym w najpełniejszym znaczeniu tego słowa. Anna Kojder-Ciubak jest absolwentką dawnej Akademii Rolniczej w Szczecinie (dzisiejszego ZUT – Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego), z wykształcenia inżynier zootechnik i magister ogrodnictwa – swoją pracę magisterską napisała właśnie o uprawie winorośli. To ona odpowiada u nas za uprawę, podczas gdy Artur Kojder zajmuje się winifikacją, czyli tym, co dzieje się z winogronami już w piwnicy. Na co dzień przy pracach na winnicy pomagają im również rodzice i dziadkowie – bez ich wsparcia, jak sami przyznajemy, cała ta historia nie byłaby możliwa.
Gdzie dokładnie nas znajdziecie
Winnice Kojder mieszczą się w miejscowości Babinek 29, w gminie Bielice, w województwie zachodniopomorskim. Do winnicy można dojechać dwiema drogami – od południa, od miejscowości Babin, oraz od północy, od miejscowości Kartno. Jeśli jedziecie od strony Kartna, to najkrótsza droga – od trasy S3 mamy zaledwie 6,5 km. Najprościej jednak po prostu wpisać w Google Maps „Winnice Kojder” – nawigacja sama poprowadzi Was najkrótszą trasą, niezależnie od tego, z której strony jedziecie.
Chcecie zobaczyć miejsce, w którym zaczęła się ta historia? Zapraszamy na degustację – szczegóły i pełną ofertę win znajdziecie na winnicekojder.pl.
